Sałatkowe trio, czyli szpinak, awokado i ananas w roli głównej

Sałatka autorstwa mojej mamy. Uwielbiałam, jak ją przygotowywała wieczorem, gdy dopadał nas mały głód. Lekka, rześka, delikatnie słodkawa, w sam raz właśnie na kolację, a nawet na drugie śniadanie do pracy,na upalne lato, kiedy mamy ochotę na coś delikatnego, czy jako dodatek do drugiego dania. Pewnie wielu szpinak kojarzy się z mdłą papką serwowaną w dzieciństwie. Nie bójcie się go jeść w surowej postaci. Smakuje praktycznie jak sałata w zdrowszym wydaniu. Do tego zdrowe awokado, które traci tutaj swój mdławy smak i słodkawy ananas. Znakomitym dopełnieniem są prażone pestki dyni, słonecznika i sezamu, a odrobina cytryny nadaje lekki kwaskowy posmak. Dwoma słowy: niebo w gębie!

PRODUKTY
100g szpinaku baby
1 puszka ananasa
3-4 dojrzałe awokado
1 i 1/4 szklanki pestek nasion (dynia, słonecznik, sezam)
5 łyżek soku z ananasa
Cytryna do skropienia

PRZYGOTOWANIE
Z ananasa odlewamy sok i odstawiamy na bok.

Pestki nasion prażymy na suchej patelni do zarumienienia, cały czas mieszając, aby się nie przypaliły.

Plastry ananasa kroimy w kostkę (każdy plasterek na 8 części), a awokado kroimy w kostkę o wielkości 2-3cm.

Do miski wrzucamy umyte i osuszone liście szpinaku. Dodajemy ananasa, awokado i uprażone pestki.
Dolewamy ok 5 łyżek soku z ananasa, który wcześniej odlaliśmy i skrapiamy odrobiną cytryny.

Dokładnie mieszamy i odstawiamy na ok 15 minut, aby przegryzły się smaki.

Smacznego.

tekst oraz zdjęcie pochodzi z tej strony.

Reklamy

ZAJĄCZKI NIE TYLKO NA WIELKANOC

Zajączki… kurczaczki…jajeczka – to wszystko za chwilę będzie zerkać na nas ze sklepowych wystaw… A także pojawi się na blogach …

Zajączki dzisiejsze dobre będą nie tylko na Wielkanoc – można je zrobić również tak jak my – aby zimę przegonić i wiosnę przywołać .. chyba nam się troszkę udało 😉 Skąd pomysł na takie zajączki ? Z internetu -już nie pamiętam gdzie je jakiś czas temu zauważyłam … Były wpisane na listę „Zrób kiedyś” … i tak jak pijane misie w końcu doczekały się realizacji 😉 A jak je zrobić ? Oto „przepis”
Co będzie potrzebne:

– opakowanie pianek Jojo Party
– opakowanie pianek Jojo Marshmallow
– pisak spożywczy
– lukier
– patyczki do szaszłyków
– wstążki
Przygotowanie zajączków zaczęliśmy od .. patyczków. Zawiązaliśmy na nich kokardki z cienkiej wstążki. Następnie nabiliśmy na każdy patyczek piankę JOJO Party. Teraz było pole do popisu dla Konesera – trzeba było naszym zajączkom pyszczki narysować …

W tym czasie ja zajęłam się wycinaniem uszu. Z każdej pianki JOJO Marsmallow odcinałam nożyczkami paski z różowej części. Następnie takie różowe „uszy” przyklejaliśmy do głowy zajączka za pomocą lukru.

I w ten oto sposób zajączki zamieszkały w naszej kuchni. Już planujemy jakie jeszcze zwierzątka moglibyśmy w podobny sposób wykonać 😉

wpis pochodzi z tego bloga